WolnaPolskaTen blog znajduje się w serwisie niepodległy.pl
Dowiedz się więcej.
 

« niepodległy.pl
 strona główna działy tagi o autorze szukaj 
Świat2019.08.22 14:06 14:07

Imperium od kuchni

 
 
Generał Wilkerson  przypuszcza, że tylko wtedy, gdy znacząca ilość obywateli – 51%, mając wszystkiego  dość, kierowana gniewem podejmie działanie, zanim dryfująca w powodzi wojen Nibylandia  całkowicie zatonie. To może nawet oznaczać rewolucję.
 
Emerytowany pułkownik armii amerykańskiej Lawrence Wilkerson, doradca do spraw bezpieczeństwa prezydenta Reagana, pełniący przez kilka lat funkcję asystenta  Sekretarza Stanu Collina Powella, opowiadając  o wątkach korupcyjnych obecnego establishmentu odsłania interesy przyświecające wzniecaniu wojen, przenikające się wpływy służb wywiadu i przemysłu zbrojeniowego. Opisując powszechnie nieznane  mechanizmy postrzega Amerykę jako tonący okręt.
Celem aktualnej polityki zagranicznej USA jest wspieranie koncernów zbrojeniowych w prowadzeniu niekończących się wojen. Taką stała  się Ameryka, której żadną miarą nie daje się przypisać motywów altruistycznych pamiętając  dokonywanie czystek etnicznych wśród rdzennych mieszkańców od Mississippi po wybrzeże Pacyfiku w początkach jej własnej historii. Od zawsze celem było panowanie. To co obserwujemy w ostatnim czasie, to eskalacja żądzy panowania. Historia znakomicie obrazuje co dzieje się z imperiami ustawicznie podbijającymi terytoria – upadają. Kiedy zatracają się w swej zapalczywej ekspansji, nie dostrzegają, że zaczynają tracić władzę, a ich koniec jest nieunikniony, więc rozpadają się.
Wraz z zakończeniem II wojny światowej Stany Zjednoczone  zaangażowały się w monstrualne przedsięwzięcia  zimnej wojny. To wtedy powstał Wojskowy  Kompleks Przemysłu Zbrojeniowego ( Military Industrial Complex). Jego przedsięwzięcia doprowadziły do zainstalowania 900 kolonialnych punktów na świecie będących bazami. Wynikają stąd horrendalne wydatki finansowe. W 2015 r. suma wydatków na cele wojskowe Chin, Rosji, Indii, Arabii Saudyjskiej, Wlk. Brytanii i Niemiec wyniosła $ 601 mld, zaś samych Stanów Zjednoczonych – $ 610 mld.
Poza względami wojskowymi pociąga to następstwa ekonomiczne. Zaangażowanie kapitału należącego do 1% społeczeństwa napędza to zjawisko. To plutokracja reprezentowana przez 400 rodzin wykorzystując swoje prywatne fundacje pomnaża  własne bogactwo kosztem reszty społeczeństwa. Ich dochody są wielkości rocznego budżetu Brazylii, a 20 rodzin dysponuje majątkiem równym PKB Indii. Koncentracja kapitału nie jest zjawiskiem produktywnym. Ten skumulowany kapitał niczego nie produkuje. Oznacza to, że reszta obywateli żyje okruchami z pańskich stołów. Taki stan nierównowagi jest nie do utrzymania w dłuższej perspektywie.
Mikro skala zjawiska jaskrawo widoczna jest w Syrii. Ilość broni, zrzuconych bomb, wystrzelonych rakiet tam wykorzystanych jest niewątpliwie interesem takich firm jak Raytheon, Lockheed, Boeing, którym aż ślina cieknie  wobec możliwości napędzania wojennej koniunktury. Otwarcie mówią jakim świetnym interesem jest realizacja kolejnych zamówień.
Mariaż władzy z przemysłem zbrojeniowym ilustrują dane z 2008 roku, kiedy 2435 byłych generałów zatrudnionych było w zarządach lub w charakterze akwizytorów w 52 instytucjach realizujących kontrakty. Zatrudniając się z chwilą uzyskania emerytury dostają „sześciocyfrowe wynagrodzenie”. Często angażują ich firmy, z którymi współpracowali w okresie czynnej służby.
Ta praktyka zwana mechanizmem „drzwi obrotowych” zrodziła się podczas inwazji na Irak i trwa do dziś. Poza  przejściem do przemysłu, także media  chętnie zatrudniają wojskowych po to, żeby napędzać atmosferę prowojenną. Przykładem jest gen. Anthony Zinni zatrudniony w CNN, czy jak to jest w MSNBC, FOX NEWS, płk. Cedrick Leighton za podobne pieniądze zatrudniony jest jako ekspert d/s bezpieczeństwa. Ich rolą jest przekonywać widzów o bezwzględnej konieczności obecności żołnierzy w Syrii, dalszym utrzymywaniu oddziałów w rejonach zaangażowania. Świadczy to nie tylko o dbałości o interesy koncernów zbrojeniowych, ale usprawiedliwianiu stanu niekończącej się wojny. Suma tych zjawisk to przede wszystkim skupienie władzy w określonym środowisku. Jednocześnie jest to proceder, o którym nie wystarczy zgłosić FBI, bądź prokuraturze.
Musiałoby zdarzyć się coś naprawdę niezwykłego, by  z tym skończyć, co mogłoby także zatopić ten amerykański  statek. Co drugi generał otwarcie deklaruje swoje zaangażowanie w przemyśle zbrojeniowym, choćby w roli konsultanta.
Z punktu widzenia etyki, prawa, trzeba przyznać, że nie są to najinteligentniejsi ludzie, ani też profesjonaliści. Ich mentalność sprowadza się do tego, że skoro wysłużyli 30 lat, to należy się sześciocyfrowe honorarium.
Jaka jest mentalność szeregowych wykonawców rozkazów przy świadomości kto je wydaje. Przeciętny żołnierz wie, że służy zbiorowym interesom handlowym korporacji i ludzi władzy. Sytuacja gospodarcza USA jest na tyle zrozumiała dla młodych ludzi, że doskonale zdają sobie sprawę, że istnieją znikome możliwości uzyskania pracy  i godziwy zarobek. Szeroka kampania werbunkowa i obowiązek służby dla kobiet sprawiają, że służba wojskowa staje się jedyną możliwością stabilizacji życiowej. Nakłady na szkolenie rekrutów spadły ostatnio o 50%.
Zgodnie z wiedzą gen. Wilkersona do wojny w Iraku parły MI6 i CIA, mimo, że przekazano im dane zaprzeczające istnieniu broni masowej zagłady na terenie Iraku. Podobnie, jak nie było żadnych dowodów w kręgach wywiadu amerykańskiego oraz źródeł w Syrii, które potwierdziłyby użycie broni chemicznej  przez siły Assada. Wszystkie osoby szanowane za wiedzę i podejście do tej kwestii  odrzucały podsuwaną wersję. Dla zwiększenia prawdopodobieństwa okoliczności wykorzystania broni chemicznej  podano wersję jakoby to rebelianci uciekli się do niej. To nic innego jak sfabrykowana przez wywiad wersja zdarzeń tylko po to, by zrzucić z siebie winę za własne grzechy rządzących Ameryką do dnia dzisiejszego. Działania i opinie wywiadu rodzą wiele wątpliwości.
Podobnie przedstawiane były zarzuty wobec Saddama. Nie dysponując jakimikolwiek dowodami,  ograniczając się  do spekulacji, że jeśli w 1991 roku posiadał 6 uncji wąglika, to w ciągu dwóch lat przypuszczalnie mógł wyprodukować 46 co przyjęto  za fakt. O tych wątpliwościach pisał Washington Post 15.02.2011r.
Kiedy opublikowane zostały zdjęcia z Abu Graib, wydawało się, że  ktoś powinien za to odpowiedzieć. Odrażające jest konto dokonań Amerykanów w Wietnamie, na Filipinach, gdzie generał brygady doprowadził do rozstrzelania tysiąca ludzi z broni maszynowej nad wcześniej wykopanymi dołami, a wtedy T. Roosevelt przesłał mu telegram gratulacyjny z tej okazji. Po ujawnieniu tej zbrodni, Roosevelt wycofał swoją aprobatę.
Prowadząc wojny Amerykanie dopuścili się wielu okrucieństw, a dopóki ich nie ujawniono, społeczeństwo trzymane było w nieświadomości, że najwyższy szczebel władzy  autoryzował je. W gabinetach nie można było się tłumaczyć niewiedzą, skoro instrukcje wypływały właśnie stamtąd. To władze zatem odpowiedzialne są za łamanie Konwencji Genewskiej, prawa międzynarodowego, co nie może pozostać przemilczane. W pełni uzasadnione są zarzuty o nielegalnych wojnach opartych na fałszywych przesłankach, stosowaniu tortur, aresztowaniach, których ceną  najwyższą jest życie tysięcy niewinnych. Istnieją więc dostateczne dowody i powody do postawienia w stan oskarżenia sześciu prawników, których należy natychmiast pozbawić prawa wykonywania zawodu.
Straty ponoszone w trwającej  już przez kilkanaście lat  wojnie w Afganistanie, zabici i ranni żołnierze,  czynią tę wojnę absurdalną.  Argument o walce z Al-Kaidą zniknął, a i nie o Talibów tam chodzi. Afganistan to tak zwane miękkie  muzułmańskie podbrzusze Rosji i Chin. Podobnie jest z Pakistanem, Iranem, Syrią, Irakiem i Kurdystanem. Tam chodzi o ropę, wodę i źródła energii. Można przypuszczać, że Amerykanie n i e   w y j d ą  z Afganistanu przez najbliższe p ó ł   w i e k u  nie zmniejszając, a zwiększając  natężenie działań.
W obliczu narastających tendencji zimnowojennych, uwzględniając, że zjednoczenie Niemiec miało nastąpić za cenę  powstrzymania  ekspansji wpływów NATO zastanawia  dążenie  do przyjmowania nowych członków. Rachunek jest tu prosty: Lockheed Martin, Raytheon, Boeing mają tym sposobem nowych klientów. Rosjanie nie będą sprzedawać do tych  krajów, a imperium nigdy nie ma dość. To typowa natura nigdy nie nasyconego kolosa, któremu brak barier, zwłaszcza apetytu na władzę. Stabilizacja go nie interesuje, im więcej posiada, tym więcej chce zdobyć i tego bronić za wszelką cenę. Myli się ktokolwiek ma złudzenia, że nie taki jest dzisiejszy status amerykańskiego potwora.
20%-30% rosyjskiego przemysłu  zbrojeniowego  jest na Ukrainie. Jak zareaguje Rosja na zaopatrzenie jej armii w ciężki sprzęt, czołgi, kiedy Amerykanie przejmą kontrolę w zarządzaniu Ukrainą? Pusty śmiech ogarnia widząc tych, którzy sądzą, że Putin nie zareaguje.
Niezadowolenie z potężnych wpływów kompleksu  przemysłowo-zbrojeniowego, miażdżącego wyobrażenie obywateli o sprawiedliwej Ameryce, pożerającego bez zahamowań podatnika rosnącymi kosztami wojen nastręcza pytanie, czy to da się okiełznać. Generał Wilkerson  przypuszcza, że tylko wtedy, gdy znacząca ilość obywateli – 51%, mając wszystkiego  dość, kierowana gniewem podejmie działanie, zanim dryfująca w powodzi wojen Nibylandia  całkowicie zatonie. To może nawet oznaczać rewolucję.

Jola

 

 
651 odsłon  średnio 5 (4 głosy)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować   
Tagi: usa, zbrojenia, kompleks zbrojeniowy, wojny, terroryzm.
Re: Imperium od kuchni 
miarka, 2019.08.22 o 20:42
"Od zawsze celem było panowanie. To co obserwujemy w ostatnim czasie, to eskalacja żądzy panowania. Historia znakomicie obrazuje co dzieje się z imperiami ustawicznie podbijającymi terytoria – upadają. Kiedy zatracają się w swej zapalczywej ekspansji, nie dostrzegają, że zaczynają tracić władzę, a ich koniec jest nieunikniony, więc rozpadają się"

To się w końcu zdecyduj - panowanie czy władanie?
- To wielka różnica.
Normalnie pewnie już bym siadał do notki wyjaśniającej tą różnicę, ale ... kto mnie będzie czytał?
- Pisać dziś coś mądrego, a trafiać w przyzwyczajenia złe lub lansowane przez lewactwo (co na jedno wychodzi), to albo narazić się na atak pałkarzy czy trolli, albo być zamilczanym.

W skrócie to jakbyś zamienił władzę z panowaniem, to byśmy się zgodzili.
Narody panują. Rządy władają. Ideologie to żądza władzy ale z wywodzeniem jej od szatana.
Dziś jest powszechna bierność wobec ideologii. Ideologie to już dekadencja względem idei, względem ducha.
One też się wywodzą od ideologii satanizmu.
Mówić, robić coś nowego, perspektywicznego, nawet trzeźwiącego z jakich wynaturzonych stanów, to i mieć wrogów.

Owszem - to normalność że są, tylko że nie jest normalnym żeby się z tym godzić.
I już jest wielki problem - bo kto dziś to rozróżnia?
- A na takich niuansach na każdym kroku nas ogrywają w sprawach najpoważniejszych... Oni rozróżniają. - Oni rozsiewają mgłę dwuznaczności zwłaszcza w sprawach naszych wartości, żeby co bardziej emocjonalni dawali się zwodzić.


"Generał Wilkerson przypuszcza, że tylko wtedy, gdy znacząca ilość obywateli – 51%, mając wszystkiego dość, kierowana gniewem podejmie działanie..."

Ten generał ma coś z głową na bakier.
Po prostu taki stan jest niemożliwy.
Już demokracja czyli sprawiedliwość dotyczy ludzi normalnych.
Porwać się na czyny bohaterskie mogą tylko ludzie głęboko moralni. Ci działają wyjątkowo. Tych nigdy nie będzie znaczącego procenta.

"Jego "okręt"- Ameryka będzie tonął, a będzie mu jeszcze orkiestra grała.
Orkiestra grająca tym co w każdej sytuacji chcą sobie jeszcze używać, i to na czyjś koszt.

A Ameryka to głównie tacy samozatraceńcy. Czasy Serpico, czy Rambo dawno minęły.
Teraz już wołają dajcie nam prochów.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Imperium od kuchni   
Lotna, 2019.08.23 o 02:15
„Wielka różnica”

Czy rzeczywiście tak wielka?

„Panować
Wielki słownik ortograficzny PWN

panować -nuję, -nują
panowanie
panujący
Słownik języka polskiego PWN

panować
1. «sprawować rządy w jakimś kraju»
2. «przewodzić komuś»
3. «podporządkowywać coś sobie»
4. «umieć kontrolować uczucia, odruchy itp.»
5. «sprawnie się czymś posługiwać»
6. «rozprzestrzeniać się, trwać»
7. «mieć przewagę liczebną»
8. «górować nad okolicą»
panujący «władca»
• panująca
panowanie
1. «najwyższa władza, rządy»
2. «sprawowanie rządów; też: okres sprawowania rządów przez panującego»
Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego

panować
panowanie
panujący

Władać
Wielki słownik ortograficzny PWN

władać -am, -ają
władanie
Słownik języka polskiego PWN

władać
1. «sprawować władzę»
2. «o uczuciach: kierować czyimś postępowaniem i czyimiś myślami»
3. «móc poruszać ręką, nogą, palcami itp.»
4. «umieć posługiwać się jakimś narzędziem»
Słownik języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego

władać
władanie”

Czasami dobrze jest nie dzielić włosa na czworo.

„A Ameryka to głównie samozatraceńcy”
Tak dobrze ich znasz? O innych narodach nie można tego powiedzieć?
Być może samozatraceńcy, niemniej jednak, ciągle jak do tej pory nie udało się ich rozbroić, a dopóki mają broń, dopóty stanowią zagrożenie dla tzw. elit, podczas gdy np. Polacy, w gronie wielu innych narodów, w razie buntu, mogą być co najwyżej bezbronnymi ofiarami masowych rzezi.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Imperium od kuchni 
miarka, 2019.08.23 o 11:23
Tak, językowo poprawnie. Problem w tym że to jest skutek demoralizacji i idiocenia języka celowy. - Po to aby zacierać granice znaczaniowe i równać przeciwieństwa. Po to żeby zostawiać nadmiary znaczeniowe ułatwiające działanie manipulatorom i "prawnikom"-oszustom.

Tu się włączają liczne, antyludzkie ideologie.

Najgorsze jest włączanie do mowy synonimów.
To jest dobre ... dla wierszokletów.

- Przecież znaczenia synonimów mogą i w sporym zakresie być takie same, ale przychodzą zakresy kiedy są przeciwieństwami, a to już znaczy że uznaliśmy coś z czym się faktycznie nie godzimy, co sprowadzi na nas nieszczęście. Nawet się nie odwołamy, bo reguła prawna bandyckiego, przedchrześcijańskiego Rzymu głosi że "Chcącemu nie dzieje się krzywda", a "prawnicy"-oszuści chętnie ją stosują.

Weź swoje przykłady:

1. «sprawować rządy w jakimś kraju» - czy to aby nie to samo co «sprawować władzę»?
2. «przewodzić komuś» - czy to aby nie to samo co «o uczuciach: kierować czyimś postępowaniem i czyimiś myślami»
3. «podporządkowywać coś sobie», oraz «sprawnie się czymś posługiwać» - czy to aby nie to samo co «umieć posługiwać się jakimś narzędziem»?

Nadto w synonimach do panowania są i błędy.
- Np. «umieć kontrolować uczucia» kontrola dotyczy emocji, nie uczuć - to uczucia sprawują kontrolę
- Np. «rozprzestrzeniać się» - nie dotyczy. To raczej sprawa uzurpacji i patologii władzy.
- Np. «mieć przewagę liczebną» - podobnie nie dotyczy. To raczej sprawa uzurpacji i patologii władzy terrorysty-wymusiciela.

Tu jest główna różnica między władzą a panowaniem, że panowanie to władza zwierzchnia narodu w państwie nad władzami państwowymi (również ducha, głowy, ojca itp).

Kiedy dochodzi do wymieszania znaczeniowego tych słów, władze państwowe mogą sobie uzurpować pozycję władzy zwierzchniej z faktycznej pozycji władzy wykonawczej dysponującej siłami aparatu państwa - narzędziami gwałtu i przemocy oraz terroru i wymuszenia, a naród niszczyć. - Zostają niepodzielnym tyranem, stanowiąc sobie ustrój państwowy faktycznie realizowany jaki tylko chcą, w praktyce społeczeństwo wywłaszczając i zniewalając.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Imperium od kuchni   
Lotna, 2019.08.23 o 13:01
„Najgorsze jest włączanie do mowy synonimów.
To jest dobre ... dla wierszokletów.”

To dlaczego je włączasz? Dlaczego sugerujesz, źe wyrazy „panować” i „władać” są przedstawione jako synonimy w odniesieniu do każdego zakresu znaczeniowego?

Mowa była o panowaniu i władaniu w znaczeniu pierwszym ( pierwsza definicja obu słów), które można stosować zamiennie - i o tym tu mowa, co sam potwierdziłeś, mówiąc:
„1. «sprawować rządy w jakimś kraju» - czy to aby nie to samo co «sprawować władzę»?”
Owszem, to samo i o to tu właśnie chodzi, nic więcej.
A to znaczy, że Autorka nie popełniła błędu, ani nie kierowała się poprawnością polityczną, jak to tutaj usiłujesz udowodnić.

Natomiast przekonywanie, że wyrazy te nie powinny być uźywane zamiennie w powyższym znaczeniu, w jakim je użyła Autorka, bo zakres znaczeniowy tych wyrazów jest róźny w odniesieniu do innych sytuacji jest co najmniej dziwne. To raczej zubażanie języka, ( o które sam oskarżasz), a nie jego wzbogacanie.
Sam to stwierdziłeś:
„- Przecież znaczenia synonimów mogą i w sporym zakresie być takie same, ale przychodzą zakresy kiedy są przeciwieństwami”.
Owszem, ale co to ma do rzeczy? Nie o tych zakresach tu mowa i nie w tych zakresach Autorka tych słów użyła.

„Nadto w synonimach do panowania są i błędy.
- Np. «umieć kontrolować uczucia» kontrola dotyczy emocji, nie uczuć - to uczucia sprawują kontrolę
- Np. «rozprzestrzeniać się» - nie dotyczy. To raczej sprawa uzurpacji i patologii władzy.
- Np. «mieć przewagę liczebną» - podobnie nie dotyczy. To raczej sprawa uzurpacji i patologii władzy terrorysty-wymusiciela.”
Nie ma błędów, bo te wyrazy w tym znaczeniu nie są synonimami.
Mówi się
- „panują nim uczucia”, (kontrolowanie uczuć)
- „nadal panuje grypa”, (rozprzestrzenianie się)
-„na wyspie niepodzielnie panują węże”, albo „w polskich instytucjach panują żydzi” (przewaga liczebna).
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Imperium od kuchni 
miarka, 2019.08.23 o 14:05
"Mowa była o panowaniu i władaniu w znaczeniu pierwszym ( pierwsza definicja obu słów), które można stosować zamiennie - i o tym tu mowa, co sam potwierdziłeś, mówiąc:
„1. «sprawować rządy w jakimś kraju» - czy to aby nie to samo co «sprawować władzę»?”

Widzę że zupełnie opacznie pojęłaś moją intencję. Rzecz w tym że to „1. «sprawować rządy w jakimś kraju» jest w słowniku włączone w znaczenia słowa "panowanie", co ja tu punktuję jako bzdurę, gdyż to jest nic innego jak "sprawowanie władzy" słusznie zaliczane do definicji słowa "władać".

Rządzić to tyle co władać. Panować to tyle co być panem ponad władzą, być zwierzchnikiem władzy.


"A to znaczy, że Autorka nie popełniła błędu, ani nie kierowała się poprawnością polityczną, jak to tutaj usiłujesz udowodnić".

Owszem. Na razie to tylko problem słów.Słowa jednak wbrew pozorom MAJĄ MOC SPRAWCZĄ, a więc błędnie użyte wywołają zły skutek. - Jak nie rozróżnia władzy i panowania to się zawsze gdzieś zaplącze, a oszuści czy manipulatorzy ją wykorzystają.


"Natomiast przekonywanie, że wyrazy te nie powinny być uźywane zamiennie w powyższym znaczeniu, w jakim je użyła Autorka, bo zakres znaczeniowy tych wyrazów jest róźny w odniesieniu do innych sytuacji jest co najmniej dziwne. To raczej zubażanie języka, ( o które sam oskarżasz), a nie jego wzbogacanie".

Doprawdy Ty wzbogaceniem języka nazywasz dodawanie do niego znaczeń przeciwstawnych do właściwych znaczeń? To tak jakbyś dzieło gwałcicielskie muzułmanów w Europie nazywała "ubogacaniem kulturalnym".


"Sam to stwierdziłeś:
„- Przecież znaczenia synonimów mogą i w sporym zakresie być takie same, ale przychodzą zakresy kiedy są przeciwieństwami”.
Owszem, ale co to ma do rzeczy? Nie o tych zakresach tu mowa i nie w tych zakresach Autorka tych słów użyła".

Owszem, ale jak już pisałem, słowa mają moc sprawczą i gdy są błędnie użyte, przyjdzie i błąd realny.


"„Nadto w synonimach do panowania są i błędy...” Nie ma błędów, bo te wyrazy w tym znaczeniu nie są synonimami".

Tak, o to chodzi, bo tu są błędnie przedstawiane jako synonimy do panowania, a nawet można rozumieć że są przedstawiane jako ZNACZENIA słowa "panowanie".


Piszesz: "Mówi się
- „panują nim uczucia”, (kontrolowanie uczuć)
- „nadal panuje grypa”, (rozprzestrzenianie się)
-„na wyspie niepodzielnie panują węże”, albo „w polskich instytucjach panują żydzi” (przewaga liczebna)".

Ja tu widzę błędy.
Raczej mówi się: "Poddał się panowaniu uczuć", "Nad nim panują uczucia nie emocje", "Uczuciami panuje nad emocjami". I to nie jest "kontrolowanie uczuć", a "kontrolowanie stanu emocji uczuciami").

"„nadal panuje grypa”. Panowanie to stan stabilny. - Skąd więc pomysł że to to samo co "rozprzestrzenianie się"?

"„na wyspie niepodzielnie panują węże”, albo „w polskich instytucjach panują żydzi” (przewaga liczebna)". Tu też widzę błędy. - Złe użycie słowa "panowanie" - ono jest nad kimś, nie nad czymś.
Panowanie wymaga "poddania się pod panowanie" - w świadomej, wolnej i dobrej woli. Tu tego nie ma. - To nie panowanie nad kimś. To tylko władza, i to uzurpatorska, pasożytnicza czy drapieżnicza, terrorystyczna - wymuszana przez zdolność skrzywdzenia czy pożarcia.
Poza tym żydzi nie opanowują firm przez ich liczebność, a przez załatwianie sobie kierowniczych stanowisk, a więc przez przywileje niszczące prawo i sprawiedliwość, pozbawiające wsparcia postaw moralnych. W tych warunkach o panowaniu mowy nie ma.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Imperium od kuchni   
Lotna, 2019.08.23 o 16:05
„Ja tu widzę błędy.
Raczej mówi się: "Poddał się panowaniu uczuć", "Nad nim panują uczucia nie emocje", "Uczuciami panuje nad emocjami". I to nie jest "kontrolowanie uczuć", a "kontrolowanie stanu emocji uczuciami").”
Tak, miałam napisać „panują nad nim uczucia”, a nie „panują nim uczucia”.
„To nie jest "kontrolowanie uczuć", a "kontrolowanie stanu emocji uczuciami").”
Jak już się tak czepiasz, to mówimy o „panowaniu” nie „kontrolowaniu”. To, że nad kimś panują uczucia, wcale nie znaczy, że one muszą cokolwiek kontrolować; wręcz przeciwnie.

"„nadal panuje grypa”. Panowanie to stan stabilny. - Skąd więc pomysł że to to samo co "rozprzestrzenianie się"?”

Jak to skąd? Skoro grypa się rozprzestrzeniła, to panuje, dopóki się nie pochorują ci, którzy się zarazili lub/albo zarazki wymrą, np. wskutek zmiany pogody. Panowanie grypy w tym momencie jest stanem stabilnym. Może miesiąc, może trzy miesiące, ale panuje.

„ „na wyspie niepodzielnie panują węże”, albo „w polskich instytucjach panują żydzi” (przewaga liczebna)". Tu też widzę błędy. - Złe użycie słowa "panowanie" - ono jest nad kimś, nie nad czymś.”
Niekoniecznie nad kimś. Na wyspie, gdzie węże nie mają naturalnych wrogów, faktycznie one panują nad wszystkimi innymi gatunkami. Nie ma tam nawet ptaków, bo wszystkie zostały wyżarte przez węże, w sensie dosłownym. Podobnie z żydami w polskich instytucjach, które zostały przez żydów opanowane - i oni tam panują.

„Panowanie wymaga "poddania się pod panowanie" - w świadomej, wolnej i dobrej woli. Tu tego nie ma. - To nie panowanie nad kimś. To tylko władza, i to uzurpatorska, pasożytnicza czy drapieżnicza, terrorystyczna - wymuszana przez zdolność skrzywdzenia czy pożarcia.”
Wybacz, ale to bzdura. Królowa angielska panuje nad krajem, w którym mieszkam, czyli także nade mną i moim życiem. Czy ja się kiedykolwiek na to zgodziłam? Czy większość Kanadyjczyków godzi się na jej władzę, czy jak wolisz, panowanie? Nie, monarchiści wymierają jak dinozaury, a królowa nadal rządzi i pasożytuje na państwie i nie wyglada na to, aby coś miało się niedługo zmienić. Monarchia ma się świetnie, mimo, że większość ludności Kanady - a podejrzewam, ze podobnie się dzieje w innych kondominiach - tej władzy nie akceptują i nie poddają się jej z dobrej woli. Wybór jest mały, albo żaden, bo tu jeszcze nadal nie ma wojny, sądy działają jako tako, a ludzie masowo nie umierają z głodu - jak to się dzieje w innych krajach, łącznie z tymi, nad którymi królowa angielska panowała przez wieki. (Gdzie ta moralność, się pytam). Jak widać, władzę rządu można obalić łatwiej niż tę „pochodzącą od boga”.

Jak chodzi o Boga, to Stwórca dał ludziom wolność i wolną wolę, natomiast bożek Jahwe dał ludziom zwierzchnictwo, hierarchię i władzę jego pomazańców, w stylu królowej angielskiej, dla której żywi ludzie są przedmiotami. On także wybrał żydów, jako swój naród wybrany; równie drapieżnych i bezwzględnych jak bezkarne monarchie, równie zaborczych, rządnych władzy i nieprzebierający w środkach - po trupach do celu.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Imperium od kuchni 
miarka, 2019.08.23 o 19:16
"Jak już się tak czepiasz, to mówimy o „panowaniu” nie „kontrolowaniu”. To, że nad kimś panują uczucia, wcale nie znaczy, że one muszą cokolwiek kontrolować; wręcz przeciwnie".

Owszem, ale typowym elementem panowania jest kontrola władzy zwierzchniej nad władzą która jej została powierzona - kontroli czy dobrze sprawuje powierzone jej obowiązki.
Samo powierzenie władzy przez władzę zwierzchnią jest łaską, a łaska wymaga kontroli postępów w drodze do jej celu.
I władze zwierzchnie kontrolować władze państwowe muszą, bo bez kontroli nie tylko że ich przeniewierstwa byłyby bezkarnymi, ale i sam przedmiot łaski jest potrzebny łaskawcy. On jest tylko udzielany, i ma wracać bez strat. Łaska to nie dar.
Kiedy naród wybiera władze państwowe, on im władzy nie daje, a tylko udziela na określony czas i na określonych zasadach.
Bez kontroli władza państwowa mogłaby nawet samouwłaszczyć się na władzy zwierzchniej - a to już to co najgorsze.
To, co najgorsze widzimy dzisiaj w świecie wynika właśnie z tego samuowłaszczenia, a ono wynika z braku kontroli sprawowanej przez władzę zwierzchnią (w tym dawanie sobie wmówić przez naród że tą kontrolę będą sprawowały media, i że mogą to być media inne jak narodowe).


""„nadal panuje grypa”. Panowanie to stan stabilny. - Skąd więc pomysł że to to samo co "rozprzestrzenianie się"?”
Jak to skąd? Skoro grypa się rozprzestrzeniła, to panuje, dopóki się nie pochorują ci, którzy się zarazili lub/albo zarazki wymrą, np. wskutek zmiany pogody. Panowanie grypy w tym momencie jest stanem stabilnym. Może miesiąc, może trzy miesiące, ale panuje".

Podkreślę, że jak panuje, to jest w stanie stabilnym i się już nie rozprzestrzenia. Może się rozprzestrzeniać, ale wtedy trzeba mówić że "panuje i jeszcze zwiększa obszar swojego panowania".


Grypa, tak jak węże czy żydzi w polskich instytucjach to stany patologiczne. - I tu trzeba to rozumieć, że "panują patologie", panują uzurpatorsko", panują w swoich definicjach, ale panują realnie jak drapieżniki - przez zdolność szkodzenia.

To stan panowania patologii w randze gwałtu i zniewolenia, bo nie ma możliwości żeby odmówić poddania się i przeżyć.

Tak że mamy dwa rodzaje panowania - to dla dobra, przyszłości, bezpieczeństwa, zdrowia i życia poddanych, oraz panowania patologii.

I tych panowań nie wolno nam równouprawniać. Podobnie jak nie wolno nam równouprawniać władzy pochodzącej od Boga (władzą narodu, tym jego króla) z władzą pochodzącą od szatana (władzą satanistów, faszystów, "prawników", czy poprawnych politycznie).


"Wybacz, ale to bzdura. Królowa angielska panuje nad krajem, w którym mieszkam, czyli także nade mną i moim życiem. Czy ja się kiedykolwiek na to zgodziłam?"

Sama na to musisz odpowiedzieć. Jakieś warunki z lojalnością musiałaś spełnić kiedy ubiegałaś się o możliwość zamieszkania w innym państwie.
A co do królowej to już pisałem że to raczej figurantka, że jednak rządzi rząd. - A dokładniej to "panuje patologia".


"Jak chodzi o Boga, to Stwórca dał ludziom wolność i wolną wolę, natomiast bożek Jahwe dał ludziom zwierzchnictwo, hierarchię i władzę jego pomazańców, w stylu królowej angielskiej, dla której żywi ludzie są przedmiotami".

Tak by można powiedzieć bo władza od Boga to panowanie (również zwierzchnictwo, hierarchię i władzę pomazańców), a władza królowej angielskiej w praktyce to "panowanie patologii" (też przez zwierzchnictwo, hierarchię i władzę pomazańców).

Niby i tu i tu pada słowo "panowanie" ale w realiach życia to przeciwieństwa.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Imperium od kuchni 
Wican, 2019.08.23 o 11:39
Królowa Elżbieta panuje. Ale czy rządzi?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Imperium od kuchni 
miarka, 2019.08.23 o 11:58
Tak, królowa panuje i wcale nie musi, a nawet nie powinna rządzić.
Władza króla (czy królowej) oznacza bycie głową narodu którego to państwo jest. - Jest więc jej panowanie z pozycji władzy zwierzchniej nad władzą państwową, czyli rządem i urzędnikami.
A nie powinna jednocześnie panować i rządzić z paru powodów.
- Po pierwsze ten co panuje sprawuje kontrolę nad rządem co do postępów w drodze do celów politycznych stawianych temu rządowi, ale i nad stanem moralnym tego rządu że względu na wagę dóbr oddawanych rządowi do zarządu bieżącego.
- Po drugie łączenie w jednych rękach dwóch rodzajów władzy wyklucza ich kontrolę wzajemną. Skutkiem tego jest wyrastanie takiej władzy na totalitarną.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Imperium od kuchni 
Wican, 2019.08.23 o 12:30
Trochę poplątane. Monarchie absolutne nie były totalne, a poddani mieli swobody, których dzisiaj nie ma.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Imperium od kuchni 
miarka, 2019.08.23 o 12:56
Owszem, poplątane. - Ale właśnie głównie za sprawą demoralizacji mowy.
Monarchia ze swojej natury oznacza panowanie moralne i odpowiedzialne za dobre dla poddanych skutki podejmowanych decyzji. Ma więc samoograniczenie wewnętrzne dla patologii totalizmu. Mogły iść w stronę totalizmu, ale umiały się powstrzymywać.

Dzisiaj za to nie ma ani wymogu moralności, ani odpowiedzialności. Rządy które uzurpatorsko przejmują władzę należną narodom i ich królewskim głowom nie mają hamulców żadnych. One tylko rządzą, choć zakres swoich rządów rozszerzają i na kompetencje narodu i jego panowania.

Jeżeli narody na to przyzwalają, to nic się nie będzie zmieniało na lepsze, a tylko na gorsze dla narodów i społeczeństw, a "swobody" będzie miała tylko waadza i jej zaplecze.
A narody przyzwalają bo nie rozróżniają panowania i rządzenia, nie widzą więc jakie kto ma naturalne kompetencje, a gdzie są patologie z którymi muszą walczyć, muszą podejmować obronę konieczną i akcje obywatelskiego nieposłuszeństwa, bo inaczej nie przeżyją.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Imperium od kuchni   
Lotna, 2019.08.23 o 13:18
„Monarchia ze swojej natury oznacza panowanie moralne i odpowiedzialne za dobre dla poddanych skutki podejmowanych decyzji. Ma więc samoograniczenie wewnętrzne dla patologii totalizmu. Mogły iść w stronę totalizmu, ale umiały się powstrzymywać.”

Guzik prawda. Monarchia ze swojej natury oznacza władzę „nadaną przez boga”, czyli prawem kaduka, tylko z racji urodzenia i nie ma nic wspólnego z moralnością, natomiast wszystko z władzą absolutną i bezkarnym totalitaryzmem. Najlepszym dowodem dziesięcioro indiańskich dzieci, które królowa brytyjska (miłościwie nam panująca) zabrała z kanadyjskiej szkoły dla Indian, po których ślad bezpowrotnie zaginął. (Świadkowie, o dziwo, jeszcze żyją, a przynajmniej żyli do niedawna.)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Imperium od kuchni 
Wican, 2019.08.23 o 13:25
Bzdura ahistoryczna. Żadna europejska monarchia nie była totalna. Ewentualnie Włochy Mussoliniego.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Imperium od kuchni 
Wican, 2019.08.23 o 13:27
Współczesna RFN też odbiera dzieci. Słaby przykład, a nie standard
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Imperium od kuchni 
miarka, 2019.08.23 o 14:31
"Guzik prawda. Monarchia ze swojej natury oznacza władzę „nadaną przez boga”, czyli prawem kaduka, tylko z racji urodzenia i nie ma nic wspólnego z moralnością, natomiast wszystko z władzą absolutną i bezkarnym totalitaryzmem".

Nie "nadaną", tylko "pochodzącą" od Boga. A Bóg to nie tylko Stwórca wobec człowieka zewnętrzny, ale i jego "Pan wewnętrzny", jako to, co w nim dobre i najlepsze, jako jego duch i głowa.
Każdy człowiek jako "pochodzący od Boga" ma godność dziecka Bożego, a więc i władza królewska jako władza głowy "narodu dzieci Bożych" jest władzą o godności pochodzącej od Boga.
Tam gdzie narody są budowane na naturalnym systemie wartości nie ma wątpliwości że i ich władze s ą moralne, i takimi muszą pozostawać.

To, że władcy się potrafią się sprzeniewierzyć Bogu, szukać władzy dla władzy oraz dla korzyści osobistej, a źródeł swojej władzy upatrują w oddawaniu pokłonu szatanowi to inna sprawa.


A co do przykładu z królową angielską, to trzeba jasno powiedzieć że to już władza tylko nominalna, formalna, a nad nią faktyczną jest władza oligarchów jak najdalszych od trzymania się moralności i celów narodu.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Imperium od kuchni   
Lotna, 2019.08.23 o 13:07
Spokojna czaszka. Rządzi nawet nie musząc kiwnąć palcem w bucie, bo ma od tego ludzi. Każdy premier Kanady, która jest brytyjskim kondominium, składa przysięgę na wierność nie konstytucji, nie Kanadyjczykom, a królowej. Każdy dekret, każda ustawa zatwierdzona przez parlament, musi być podpisana przez jej specjalnie do tego powołanego przedstawiciela. Myślisz, źe to wszystko tylko dla picu?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Imperium od kuchni 
Wican, 2019.08.23 o 13:29
Ale podpisza co im podadzą. Królowa zaczniebfikac i Kanada, Australii czy Nowa Zelandia staną się republikami.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Imperium od kuchni   
Lotna, 2019.08.23 o 13:37
Każdy ma prawo do wyrażenia swojej opinii, Wican również, co nie znaczy, że jest ona zgodna z prawdą.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Imperium od kuchni 
Wolna-Polska, 2019.08.23 o 11:04
Miarka, artykuł dotyczy poważnych problemów o charakterze globalnym i będąc tak wnikliwym z pewnością to dostrzegłeś. Być może nawet zgodzisz się ze mną, że uwagę lepiej poświęcać na te właśnie, poważne i globalne sprawy, natomiast czepianie się słówek (i to bezzasadne) zostawmy uczniom w szkołach podstawowych czy innym fanom prof. Jana Miodka.

Pozdrowienia
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Imperium od kuchni 
miarka, 2019.08.23 o 11:46
Witam. Tak łatwo mnie nie spławisz. Właśnie powyżej rozbudowałem swoją odpowiedź do Lotnej.
Myślę że jednak dobitnie pokazuje ona wagę problemu który podniosłem.

To nie są jakieś gierki słowne.
Słowa muszą być poprawne znaczeniowo, a nie poprawnopolitycznie - jak tego by chcieli "globalni".
Tak, to waga innego rodzaju "w skali globalnej", ale też "w skali globalnej" dotyczy patologii władzy.
Rzecz w tym że te patologie które musimy zwalczyć jednak się łączą.
Front demoralizacji i głupowacenia społeczności państwowych trwa i przez mowę. - To ta sama wojna hybrydowa. - Nieco tylko inny front.
Pozdrawiam wzajemnie.
W odniesieniu do Twojej poważnej notki masz tu od razu wagę tej demoralizacji i głupowacenia przez mowę. Ci co ulegają tym poprawnościom politycznym stają się niezdolni do rozmawiania językiem jednoznacznym, a więc dającym możliwość jednoczenia się dla wspólnych działań.

Te 51% których jakoby trzeba żeby przywracać normalność (niezależnie od tego że tylu na raz bohaterów nigdy nie ma), staje się nieosiągalnym właśnie z powodu tej niemożności przyjęcia zgodnej, bezkompromisowej, moralnej, odważnej i ofiarnej postawy przez taką liczbę osób naraz.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Imperium od kuchni   
Zadziwiony, 2019.10.10 o 20:26
Chyba masz zbyt dużo czasu... i Ci się nudzi.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Imperium od kuchni 
miarka, 2019.10.10 o 20:56
Obudź się. Między moimi ostatnimi notkami minęło 29 dni, a komentarzami 24.
To nie sprawa czasu u mnie a myślenia.
Natomiast sprawa nadmiaru czasu to owszem, wiąże się z tematem, ale dotyczy raczej tych co nam instalują te bandyckie imperia i celują właśnie w tym żeby nam fałszować definicje słów i zwrotów, a nadto praw i umów.
- Dotyczy zwłaszcza prawników i ideologów prawnictwa wyspecjalizowanych w interpretowaniu litery słowa i narracjach rzeczywistości przez prawo wynoszone ponad ludzkie wartości.
Dotyczy armii dziennikarzy-manipulatorów i "inżynierów społecznych" piorących mózgi takim zafałszowywanym myśleniem i komunikowaniem się aby ich ofiary podejmowały złe dla siebie i swoich społeczności oraz wspólnot decyzje.

Zamiast mi dziękować że przyczyniam się do prostowania fałszu to Ty jeszcze na mnie?
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
login:
hasło:
 
załóż konto, załóż bloga!
Więcej funkcji, w tym ocenianie i komentowanie artykułów.
odzyskaj hasło
najbardziej kontrowersyjne artykuły
To wszystko semantyka (2 odp.)
Dyplomata czy podżegacz. Inspiracja zaboru Polski (2 odp.)
Imperium od kuchni (22 odp.)
Alicja w krainie czarów (2 odp.)
najnowsze komentarze
Re: Imperium od kuchni
miarka → Zadziwiony
Re: Imperium od kuchni
Zadziwiony → miarka
Re: Dyplomata czy podżegacz. Inspiracja zaboru [...]
Ikulalibal → Wolna-Polska
Re: Dyplomata czy podżegacz. Inspiracja zaboru [...]
miarka → Wolna-Polska
Re: To wszystko semantyka
miarka → Wolna-Polska
Re: To wszystko semantyka
Ikulalibal → Wolna-Polska
Re: Imperium od kuchni
miarka → Lotna
Re: Imperium od kuchni
Lotna → miarka
Re: Imperium od kuchni
miarka → Lotna
Re: Imperium od kuchni
miarka → Lotna
Re: Imperium od kuchni
Lotna → Wican
Re: Imperium od kuchni
Wican → Lotna
Re: Imperium od kuchni
Wican → Lotna
Re: Imperium od kuchni
Wican → Lotna
więcej…